A muzyka.

Wszystko staje się nieco bardziej kralowe gdy słysze melodię w ucho. Gdzieś tam splata się ona z moją myślą. Gdzieś tam na dnie duszy miesza się z krwią. I już. Już jestem inna.

Ktoś mi powiedział, że przecież dobrze jest gdy jest dobrze bo jest dobrze jak jest dobrze. Zasępiłam się. Prawda to? Filozofka ze mnie żadna. Coś tam myślę. Coś tam czuje.

A muzyka nieprzerwanie gra i dudni mi w czaszce. Cholera, zawsze jest tak, że jak tylko skupiam dłonie nad klawiaturą to przechodzi mi potrzeba pisania. Jestem żadna.

A muzyka gra. 48:09 minut pykania o sufit moich myśli.

Jedna uwaga do wpisu “A muzyka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s