W/DECH

I skończył się zasób słów bezużytecznych, marnych, żadnych. Sponiewierana kłamstwami przyklejam nos do szyby zimnej. Spadł deszcz. Kawałki rozerwanej duszy gdzieś w brudnej piwnicy zasypane stertą rachunków podatków i codzienności. Wyrwane serce kotu na posiłek oddałam. Wdech i wydech. Kawy już nie dopiłam, wymamrotałam na infolinii, że zamawiam ten wspaniały mikser o kosmicznej prędkości, który miażdży nawet kostki lodu. Zmiażdży mnie samą w jednej sekundzie? Tak, żebym nie czuła i nie szukała pomocy?

I wytrwałam jedynie do końca rozdziału, sama nawet nie wiem, który następuje po sobie. Wciąż jednak czuje, chociaż czuć nie potrzebuje, to mnie niszczy i trawi od środka. Pisać.

Muszę pisać i wyrzucać z siebie skrzepy zaschniętej krwi. Strupy ze mnie wypadają. Czekać na kuriera z super mikserem czy strzelić sobie od razu w łeb? Podobno ludzie czasem przeżywają, co wtedy? Będe wić się po podłodze, jeszcze matki ulubione zasłony w sypialni zabrudze. Co wtedy? Muszę wylogować się zewsząd, zmienić hasła, dodać uposażonych do kont. Spisać coś może na karte jeszcze muszę, ale właściwie co? Żeby tylko nie zabrudzić matce pościeli, tej ulubionej – satynowej z przeceny za 99,99zł z niebotycznej 299,99zł!

Jaką sukienkę włożyć? Całkowicie bez odzieży pozbawić się ostatniego oddechu? Makijaż nałożyć na skórę? Spalą mnie czy taką „jak bozia stworzyła” do dziury chłodnej ziemi wrzucą? Sama nie wiem: sznurek, broń palna, trucizna czy może wstrzymać oddech?

I cholera, wciąż czuje, chociaż czuć nie chce? Czy to wola życia zapisana w naszym DNA? Powiesz: Pogubiłaś się. Będzie dobrze. Nie zamartwiaj się. Uśmiechnij się. SIĘ!

Wdech, wydech. Chciałabym przestać istnieć w waszej wyobraźni jako ktośdoskonały, nieskazitelny i błogosławiony. Chciałabym, z szacunku do wszystkich istnień ludzkich nie być. Zniknąć. Przestać pompować krew, osocze i wszystkie komórki rakowe we mnie bytujące.

I co dalej?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s